18 28 527 09

biuro@orawa.eu

Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background

Nowe wystawy czasowe w skansenie

Kategoria:

Już od najbliższej niedzieli, 26.07.2020 r. udostępniamy w naszym muzeum nowe ekspozycje czasowe.

Pierwsza z nich to niewielka wystawa związana z obchodami 100-lecia urodzin św. Jana Pawła "Junak Wojtyła" - będzie ona możliwa do obejrzenia przy chałupie Misińców i porusza zagadnienie pobytu Karola Wojtyły w Zubrzycy Górnej w lecie 1938 r.prezentując m.in. archiwalne fotografie związane z budową drogi na Przełęcz Krowiarki.

Druga wystawa fotograficzna, również w formie plansz, związana jest z zakończonym niedawno projektem "Skansenova – systemowa opieka nad dziedzictwem w małopolskich muzeach na wolnym powietrzu" i nosi nazwę "Teatr Bogu i sobie. Obrzędowość doroczna na Sądecczyźnie". Została przygotowana przez Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu i udostępniana jest w budynkach gospodarczych w Orawki, tuż obok plebanii z Podwilka, w której znaduje się biuro naszego muzeum.

Trzecia, przygotowana przez Babiogórski Park Narodowy nosi nazwę "Przy wiejskiej drodze….Przy wiejskiej drodze?" i prezentuje dwa odrębne oblicza bogactwa przyrodniczego w najbliższym otoczeniu zabudowań wiejskich. Mini-instalacja będąca wyjściowym punktem wystawy stanowi pewnego rodzaju prowokację – bodziec do przemyśleń na temat współczesnej aranżacji zieleni wokół wiejskich domów i dróg.

Ostatnia propozycja to wystawa prac Andrzeja Dziubka, znanego Orawianina, muzyka, lidera zespołu De Press, który od czasu ucieczki z kraju przez południową granicę w wieku 16 lat dzieli swoje życie między rodzinną Orawę, a norweskie Oslo. Tym razem Andrzej Dziubek zdecydował się przygotować w Białej Karczmie z Podwilka wystawę pt. "Kosmos", na której prezentuje 25 swoich prac w technice kolażu.

Podczas zwiedzania obowiązują obostrzenia sanitarne - bardzo prosimy stosować się do poleceń pracowników.

Poniżej kilka zdjęć z każdej z wystaw oraz zaproszenie na wystawę przygotowaną przez pracowników BgPN.

Serdecznie zapraszamy!

 

 

Pożegnanie Aleksandry Szurmiak-Boguckiej

Kategoria:

Zmarła Aleksandra Szurmiak-Bogucka, jedna z najwybitniejszych polskich etnomuzykologów, badaczka i znawczyni kultury muzycznej Karpat. Z wdzięcznością wspominamy serdeczne, wysoce merytoryczne zaangażowanie Pani Aleksandry w ochronę folkloru muzycznego Orawy. Przez wiele lat nie szczędziła trudu i czasu przybywając na konkursy, przeglądy na wszystkie konkursy czy przeglądy o charakterze obrzędowo-muzycznym organizowane w regionie. Kochano Ją za kompetentne, mistrzowsko przekazywane wskazówki, wiarygodne i rzetelne oceny wystąpień artystów indywidualnych i zespołów.

Aleksandra Szurmiak-Bogucka przeprowadziła wiele badań terenowych, badając ludowe dziedzictwo muzyczne poszczególnych grup etnograficznych, głównie Polski Południowej. Specjalizowała się w tradycyjnej kulturze muzycznej polskich Karpat. Pracę zawodową rozpoczęła w 1954 roku w Instytucie Sztuki PAN w Warszawie, w Sekcji Badania Muzyki Ludowej pod kierunkiem Jadwigi i Mariana Sobieskich. Od 1953 r. była członkiem Krakowskiej Ekipy Regionalnej, w której – razem z mężem Kazimierzem Boguckim – w latach pięćdziesiątych dokonywała nagrań i zapisów tradycyjnego folkloru muzycznego (w ramach tak zwanej Akcji Zbierania Folkloru Muzycznego). Dokumentowała wtedy również folklor muzyczny polskiej Orawy. Ostatnio była konsultantką merytoryczną płyty dokumentującej dawne orawskie melodie "Drzewie nuty orawskie", wydaną przez nasze muzeum.

Aleksandra Szurmiak-Bogucka podczas pracy w komisji artystycznej w czasie Święta Pasterskiego w Lipnicy WielkiejAleksandra Szurmiak-Bogucka podczas pracy w komisji artystycznej w czasie Święta Pasterskiego w Lipnicy Wielkiej

 

Ocalić od zapomnienia: świętojańskie zwyki

Kategoria:

W kalendarzu chrześcijańskim 24 czerwca przypada święto Narodzin św. Jana Chrzciciela. W tradycji ludowej czas ten był, jeszcze stosunkowo niedawno, bogaty w przeróżne obrzędy związane z przesileniem letnim, które nosiły w sobie także pierwiastki kultu Słońca.

Na dawnej Słowiańszczyźnie było to wielkie święto powitania lata obchodzone w najkrótszą noc w roku (z 23 na 24 czerwca) oraz najdłuższy dzień – 24 czerwca. Świat chrześcijański, podobnie, jak wiele innych pogańskich zwyczajów, utrzymał i zasymilował noc Kupały w postaci świętojańskiej lub jańskiej nocy, sobótki, która przechodząc swoistą transformację przetrwała w reliktowych i już cząstkowych formach obrzędowych do naszych czasów.

Św. Jan Chrzciciel jest patronem pasterzy, kuśnierzy, rolników, krawców, kowali, farbiarzy, stolarzy, a także opiekunem domowych zwierząt, szczególnie owiec. W ikonografii przedstawiany jest jako chłopiec, młodzieniec odziany w zwierzęce skóry, z krzyżem w ręku oraz barankiem leżącym u jego stóp, albo którego trzyma na ramionach.

Świynty Jon, świynty Jon, polana zielono,

Polona zielono, piyknie umajono

Za jedny doliny słónecko wychodzi,

Za drugi doliny słónecko zachodzi,

Poli się ta poli oginek na holi,

Któz go ta zapolił – Janicek ze skoli.

Tak dawniej śpiewano na Górnej Orawie, gdzie dzień ten miał szczególnie znaczenie. W wigilię św. Jana gazdowie przyozdabiali (a czasem wciąż jeszcze przyozdabiają) swoje domy oraz budynki gospodarcze gałązkami, głównie jesionu, lipy, czy leszczyny. Są to drzewa o znaczeniu magicznym – miały chronić gospodarstwa, szczególnie chroniły przed wężami, kretami i myszami. Szczególnie gałązki lipy – bowiem lipa to drzewo opiekuńcze, przyjazne, dające spokój, patronujące miłości, płodności i narodzinom – zabezpieczały też przed czarownicami, złymi mocami oraz przywracały wegetację roślin. W przeddzień św. Jana należało też zebrać dziurawiec – w tym dniu miał mieć najwięcej właściwości leczniczych i szczególną moc – wszak nazywano go świętojańskim zielem. Gaździny zaś powinny przed wschodem słońca wyjść z domu i przejść dziewięć miedz rwąc z każdej sznurowej roli trawy, którą później dawano do jedzenia krowom, aby dawały dużo mleka.

Pastyrecka w lesie gałązecke niesie,

Pola umajone, krowy uwiązane.

Na świetego Jana pasterka śpiywała

Kozdo dolinecka wesoło bywała.

Na orawskich pastwiskach i polanach słychać było taki radosny śpiew, który obchodzili swoje święto, bowiem wśród ludności zajmującej się głównie rolnictwem i wypasem, dzień św. Jana był tym szczególniej obchodzony, że było to święto pasterskie.

Obchody rozpoczynały się już wigilię: palono ogniska na polanach i halach gotując świąteczne potrawy pasterskie, odbywały się przeróżne zabawy i gry zręcznościowe, często tańczono przy muzyce.

pary w strojach ludowych tańczące w trakcie imprezy plenerowejŚwięto Pasterskie w skansenie w Zubrzycy Górnej, lata '80 XX w.; fot. J. Mazur, Archiwum M-OPENastępnego dnia pasterze i pasterki w tym dniu wcześnie rano zaczynali paść gęsi, krowy czy owce. Potem zamykali inwentarz w kosorach i stajniach, przywdziewali odświętnie odzienie i szli na odpust do Orawki, na który dawniej schodzili się pasterze niemal z całej Górnej Orawy. Ludzie spotykali się, uczestniczyli razem w uroczystej sumie polecając się opiece św. Jana. Po mszy św. za zaoszczędzone albo otrzymane od gospodarzy grosiki mogli kupić od handlarzy piszczałki, grzebienie, kolorowe cukierki, spinki i piśkorki (rodzaj zabawek, gwizdków). Była to wielka radość dla dzieci. Gazdowie orawscy przygotowywali też wówczas różne podarki dla juhasów, honielników oraz innych zajmujących się na co dzień wypasem.

Po powrocie z odpustu we wsiach budowano koleby (szałasy z gałęzi jodły, świerka, lipy czy jesionu). We wnętrzu umieszczano stół wykonany z pnia drzewa oraz różne siedziska z korzeni. Przygotowywano masło, chleb, jajka na jajecznicę, słoninę lub boczek, kawę zbożową, kompot z poziomek i cukierki z odpustu, matki przygotowywały dla dzieci serki w kształcie serca. W kolebie dzieci spędzały cały dzień. Bawiły się w rożne wymyślone zabawy, grały na listkach, piscołkach, zakupionych na straganach drumlach i różnych gwizdkach. Przed kolebą rozpalano ognisko, smażono jajecznicę, która w ten dzień zawsze szczególnie smakowała, bo nie dodawano do jajek mleka ani mąki.

koliba2 koliba3 koliba1
Koliba w skansenie, 2016; fot. R. Ciok    

 

W dzisiejszych czasach rekonstrukcje takich świętojańskich i pasterskich obrzędów możemy podziwiać na scenach podczasróżnych przeglądów folklorystycznych i lokalnych wydarzeń kulturalnych organizowanych także i w naszym skansenie, szczególną rangę zaś ma w regionie, obok odpustu w Orawce, Święto Pasterskie organizowane dziś w Lipnicy Wielkiej z początkiem lipca.

Zofia Warciak, Marcin Kowalcz