18 28 527 09

biuro@orawa.eu

Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background

Andrzej Pilch (1912-1981)

Andrzej Pilch - portretAndrzej Pilch urodził się 23 września 1912 roku w Jabłonce na Orawie. Pochodził z rodziny chłopskiej, zaangażowanej w polską działalność niepodległościową na Orawie. W okresie plebiscytowym pomagał ojcu w przenoszeniu korespondencji i materiałów konspiracyjnych między Orawą a Podhalem.

Uczył się w Jabłonce i Nowym Targu, a następnie pracował w rodzinnym gospodarstwie, zdobywając umiejętności ciesielskie, stolarskie i pasterskie. W latach 1934-1938 odbył służbę wojskową w 4. Pułku Strzelców Podhalańskich oraz ukończył Szkołę Podchorążych w Cieszynie. We wrześniu 1939 roku walczył w szeregach Obrony Narodowej i Armii „Kraków”, uczestnicząc m.in. w bitwie pod Wysoką koło Jordanowa.

Po ucieczce z niewoli powrócił na Orawę i zaangażował się w działalność konspiracyjną Związku Walki Zbrojnej, a następnie Armii Krajowej, używając pseudonimów „Janosik” i „Modrzew”. Jako kurier Delegatury Rządu na Kraj działał na odcinku „Orawka”. W 1943 roku został aresztowany i osadzony w więzieniu politycznym w Bratysławie, gdzie był brutalnie przesłuchiwany i torturowany.

Po zakończeniu II wojny światowej współtworzył polską administrację na Orawie. Pełnił funkcję sołtysa Orawki, a w latach 1947–1954 był wójtem. Angażował się w odbudowę regionu oraz rozwój oświaty, kultury i administracji. Był współzałożycielem Zespołu Regionalnego „Orawa”, dla którego opracował repertuar oparty na autentycznych tradycjach muzycznych i obrzędowych regionu.

Od lat 50. XX w. związał swoje życie zawodowe z Muzeum – Orawskim Parkiem Etnograficznym w Zubrzycy Górnej. Jako kierownik schroniska PTTK i pracownik skansenu odegrał kluczową rolę w jego rozwoju. Uczestniczył w pozyskiwaniu zabytkowych obiektów, nadzorował ich translokację i rekonstrukcję, prowadził inwentaryzację zbiorów oraz był pierwszym przewodnikiem muzealnym. Dzięki jego zaangażowaniu do skansenu trafiło wiele cennych zabytków architektury drewnianej z Orawy i Podhala.

Przez całe życie popularyzował historię i kulturę Orawy, publikował artykuły, wygłaszał odczyty i współpracował z regionalnymi instytucjami kultury. Za działalność społeczną i kulturalną został odznaczony m.in. Krzyżem Zasługi, odznaką „Zasłużony Działacz Kultury” oraz Złotą Odznaką „Za Zasługi dla Województwa”. W 1980 roku otrzymał godność Honorowego Członka Związku Podhalan.

Zmarł w Krakowie 11 lipca 1981 roku. Pozostaje jedną z najwybitniejszych postaci zasłużonych dla zachowania dziedzictwa kulturowego polskiej Orawy oraz rozwoju Muzeum – Orawskiego Parku Etnograficznego w Zubrzycy Górnej.

Wanda Jostowa (1906–2000)

Wanda Jostowa

Wanda Maria Jostowa, pierwsza dyrektor Muzeum – Orawskiego Parku Etnograficznego w Zubrzycy Górnej, jego współtwórczyni, etnografka, muzeolożka i geografka. Swoją wieloletnią działalnością naukową i organizacyjną trwale zapisała się w dziejach Orawy i Podhala.

W latach 1917-1925 uczęszczała do Państwowego Gimnazjum Realnego w Zakopanem, gdzie uzyskała świadectwo dojrzałości. Następnie studiowała na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie (1926-1931), kształcąc się w zakresie pedagogiki i geografii. W toku studiów specjalizowała się również w antropologii, etnografii i socjologii. Tytuł magistra pedagogiki uzyskała w 1933 r., a magistra geografii w 1934 r.

Podczas II wojny światowej mieszkała w Zakopanem. Po jej zakończeniu, od września 1945 r., pracowała w Państwowym Liceum Pedagogicznym w Zakopanem. We wrześniu 1948 r. podjęła pracę w Muzeum Kultur Ludowych w Młocinach (późniejsze Państwowe Muzeum Etnograficzne), a od 1952 r. była związana z Muzeum Tatrzańskim im. dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem, gdzie pracowała do przejścia na emeryturę w 1970 r.

W 1968 r. uzyskała stopień doktora nauk humanistycznych na Uniwersytecie Łódzkim na podstawie rozprawy pt. Zróżnicowanie kulturowe podhalańsko-orawskie na przykładzie odrębności tradycyjnego pasterstwa na Orawie Polskiej.

Równolegle z pracą zawodową aktywnie działała społecznie, przede wszystkim w Komisji Opieki nad Zabytkami przy Oddziale Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego w Zakopanem. To właśnie zakopiańskiemu oddziałowi PTTK powierzono opiekę nad zespołem dworskim Moniaków w Zubrzycy Górnej, odrestaurowanym z inicjatywy Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Wspólnie z dr Hanną Pieńkowską od początku organizowała i rozwijała zubrzycki skansen – początkowo przewodząc mu społecznie, a od 1974 r., kiedy muzeum uzyskało samodzielność, jako jego pierwsza dyrektorka. Funkcję tę pełniła do 1977 r., kiedy ostatecznie przeszła na emeryturę. 

Dorobek naukowy Wandy Jostowej obejmuje liczne publikacje poświęcone kulturze ludowej Orawy, wydawane zarówno w formie artykułów, jak i książek. Była również autorką wielu opracowań popularnonaukowych, przewodników i folderów poświęconych Muzeum – Orawskiemu Parkowi Etnograficznemu w Zubrzycy Górnej.

Chłodziyła Paniynka, chłodziyła po świecie...

Choć Boże Narodzenie zbliża się wielkimi krokami, choć coraz częściej myślami jesteśmy przy świątecznym stole - pamiętamy, że cały chrześcijański świat przeżywa jeszcze okres Adwentu. Z nim z kolei łączyło się (i czasem wciąż łączy) wiele obrzędów i zwyczajów i rytuałów, silnie obecnych w kulturze ludowej, jak choćby ten, który przybliża nam Jan Świdroń.

Dzięki uprzejmości Autora oraz Wydawcy publikujemy jeden z artykułów, z którymi można się będzie zapoznać w najnowszym wydaniu Gminnych Nowin nr 4 (839)(2021).

Zapraszamy do czytania!

Jan Świdroń, Chłodziyła Paniynka, chłodziyła po świecie...

Apokryfy ludowe, nazywane też biblią ludową, dziadowskie pieśni nabożne są historiami opowiadanymi bądź śpiewanymi przez mieszkańców wsi. Znajdujemy w nich treści niekanoniczne, będące interpretacjami lub rozwinięciem historii biblijnych. Funkcjonowały   w przekazie ustnym i były powszechne w dawnej Polsce.

figurka Matki Bożej trzymana przez kobietę i mężczyznę w strojach ludowychChłodziyła Paniynka..., fot. od autora

Jednym z takich tekstów jest kolęda apokryficzna, która jest śpiewana w Chyżnem do dziś. Zaczyna się słowami „Chłodziyła Paniynka, chłodziyła po świecie...”. Na stronach Cyfrowej Biblioteki Polskiej Piosenki znajdziemy utwór podobny, choć dużo krótszy, odnotowany przez Oskara Kolberga. Na kanale youtube można wysłuchać kilka takich kolęd, m.in. w wykonaniu Kasi Stankiewicz.

Skąd wziął się taki zwyczaj na Orawie?

Kołatka wielkopostna - "klekot"

Ostatnie dni Wielkiego Tygodnia maja szczególne znaczenie w tradycji ludowej i chrześcijańskiej. Jest to zwykle zarazem czas budzenia się przyrody do życia, jak i czas święty, związany z  refleksą nad śmiercią Jezusa Chrystusa i Zmartwychwstaniem.

W Wielki Czwartek w Kościele rzymskokatolickim milkną dzwony i dzwonki (tzw. zawiązanie zwonów). Aż do Wielkanocy do wydawania dźwięków używa się  kołatek. Dawniej dumą każdego chłopca było samemu zrobić taką kołatkę. Można ją wykonać i dzisiaj. Z drewna wykonujemy mała deseczkę. W deseczce trzeba zrobić otwór. Do otworu wstawiamy drewnianą rączkę.  Mocujemy ją od spodu, a na wierzchu w tej rączce mocujemy obok siebie dwa młoteczki drewniane. Poruszając rączką ruchem ręki wprawimy w ruch młoteczki, które będą uderzały w deseczkę i wydając charakterytczny klekot.

W tradycji ludowej wierzono, że dźwięk kołatki odpędza złe duchy i różne demony. Dlatego też dawniej nie zabraniano dzieciom zabawy kołatkami. Zwyczajnym był widok dzieci biegających w Wielki Czwartek po wsi wokół domostw z kołatkami, których dźwięk odpędzał zło jednocześnie informując o nadchodzącej radości Zmartwychwstania Pana Jezusa.

Zofia Warciak

(na podstawie:

Karpaty pełne czarów. O wierzeniach, medycynie i magii ludowej Karpat polskich [red.] K. Ceklarz, R. Kowalski [w:] Prace Komisji Kultury Nowotarskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego, t. II, s. 120-140.

W. Jostowa, Zwyczaje doroczne ludności Polskiej Orawy [w:] „Zagadnienia z kultury Podhala, Spisza i Orawy”, z. 3, Nowy Targ- Zakopane 1986, s. 51-54.)

Święto Matki Boskiej Gromnicznej

Obchody Świąt Bożego Narodzenia w Kościele Rzymskokatolickim kończą się 2 lutego wraz z nadejściem święta Matki Bożej Gromnicznej zwanego także świętem Ofiarowania Pańskiego. W tym dniu rozbiera się kościelne i domowe ozdoby bożonarodzeniowe, choinki i kończy śpiewanie kolęd. W polskiej tradycji 2 lutego święci się gromnice – grube świece, dawniej odlewane w blaszanych formach z wosku pszczelego przez kościelnych. Według wierzeń ludowych nazwa ,,gromnica’’ miała chronić przed gromami – piorunami. W wierze katolickiej – poświęcona w kościele i płonąca symbolizuje Chrystusa i jest oznaką wiary, nadziei i miłości.

Świece-gromnice na Orawie do poświęcenia dawniej niosły tylko kobiety. Zdobiło się je mirtem, który miał symbolizować dziewiczą czystość Matki Bożej oraz niebieską wstążką. Końcówkę świecy owijało się w białą chusteczkę ozdobioną szydełkowym wzorem. Podczas nabożeństwa w kościele bacznie obserwowano palącą się świecę: gdy obficie kapał z niej wosk – zima miała być jeszcze długa, mroźna i dokuczliwa; skwiercząca gromnica zaś wróżyła częste letnie burze i deszcze. Po powrocie do domu płomieniem gromnicy wypalano na tragarzu znak krzyża świętego, co miało chronić dom przed uderzeniem pioruna. Później gromnicę przechowywano w izbie zawiniętą do chustki, często umieszczano ją za obrazami, wkładano do w szuflad, skrzyń ozdobnych, do kredensu, komody, szafy, zawsze jednak z wielkim szacunkiem.

W ten uroczysty dzień gazdowie obserwowali też pogodę. Mawiano, że jeśli dzień był pogodny, to wróżyło rok płodny i miodny. Gdy zaś był mróz, to gospodarz się cieszył bo zbierze dużo zbóż. A także, że: Gdy w Gromnicę były roztaje, to wróżyło marne urodzaje, a jak z dachu ciecze, to zima się jeszcze powlecze.

W malarstwie święto Matki Boskiej Gromnicznej przedstawiono malując Matkę Boską z płonącą gromnicą strzegącą zagrody przed wilkami.

Sama świeca była wyciągana przy różnych potrzebach, szczególnie jako ochrona w czasie burzy z piorunami. Tuż przed jej nadejściem płonącą gromnicę obnoszono procesyjnie wokół zagrody, co miało chronić ją przed niebezpieczeństwem, a następnie stawiano ją w oknie. Wierzono również, że gromnica posiada magiczną moc przepędzania wszelkiego zła. Jej blask miał odstraszać wilki i dlatego zabierano ją w niebezpieczną podróż powozem lub saniami przez las. Płonąca gromnica towarzyszyła także umierającemu – wkładano ją w ręce konającego i modlono się. Nie bez znaczenia był też fakt, że gromnice wyrabiano z wosku pszczelego – pszczoły były przez ludzi uznawane za owady święte, utrzymujące kontakt ze światem pozagrobowym.

Zofia Warciak

(na podstawie:

U. Janicka-Krzywda, Niebieska Gaździna. Legendy o Matce Bożej z obszaru polskiego Podkarpacia, Nowy Targ 201, s. 74- 79.

W. Jostowa, Zwyczaje doroczne ludności Polskiej Orawy [w:] „Zagadnienia z kultury Podhala, Spisza i Orawy”, z. 3, Nowy Targ- Zakopane 1986, s. 50-51.

B. Ogrodowska, Polskie obrzędy i zwyczaje Doroczne, 2009.

Z. Żyburtowicz, T. Kokocińska, Polski Rok Tradycje i obyczaje, Warszawa 2009, s. 42-44.)

Święci znad listwy: św. Agnieszka i Nawrócenie Św. Pawła Apostoła

Styczeń – zawitał nowy roczek. Wśród styczniowych patronów znajdziemy m.in. św. Agnieszkę, a także święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła.

Nawrócenie św. Pawła Apostoła – 25 stycznia

Nawrócenie (łobrucynie) św. Pawła. W tradycji ludowej zwykło się mawiać, że na św. Pawła połowę zimy przypada. Gospodarze czekali na ten dzień, by obserwować pogodę. Jeśli był mroźny, czy padał śnieg, to wróżono trwanie zimy. Jeśli zaś następowała odwilż, czyli jak mawiano zelzyło, to zima się miała się  kończyć. Jednocześnie miało to pomóc w ocenie, czy starczy im zapasów jadła dla rodziny, paszy dla bydła, ziarna do zasiewu, drzewa na opał, czy też konieczne jest już zaciskanie pasa. Jednym słowem: Kiedy Paweł się nawróci, to zima się obróci – na lepszą lub gorszą

Wspomnienie św. Agnieszki – 21 stycznia

Makatka - na białym płótnie kolorowymi nićmi wyszyta jest konturowo postać świętej Agnieszki z barankiem na rękach i długą gałązką lilii. Stoi pośród schematycznych kwiatów wyrastających ze wzgórza, a po obu jej stronach wzlatują ptaki widoczne z profilu.Makatka ze św. Agnieszką z naszych zbiorów (Z-2181) zakupiona 1977 r. od Marii Kott z Zubrzycy GórnejPrzysłowie mówi, że jeśli Święta Agnieszka wypuści skowronka z mieszkazima długo już nie pomieszka. Dlatego w tradycji ludowej gospodarze wypatrywali oznak nadejścia ciepłych dni. Kobiety miały mawiać także: jeśli będzie pochmurno, to o len będzie nie trudno, a jeśli będzie jasno to o len będzie ciasno, a mężczyźni obserwowali czy będzie mróz, bo wtedy mogli by składać już wóz – to znaczy, że niedługo będą już przychodzić ciepłe dni i rozpoczną się prace polowe.

Święta Agnieszka musiała należeć do szczególnie czczonych świętych. W izbach chłopskich często spotykało się obrazy malowane na szkle, oleodruki i makatki przedstawiające tą świętą, a samo imię: Jagnieska, jak mawiano, było często nadawane dziewczynkom. 

Święta Agnieszka to patronka panien, dzieci i ogrodników. Urodziła się około 291 roku. Wspominamy ją 21 stycznia. Była najpopularniejsza męczennicą w Cesarstwie Rzymskim. Pochodziła z bogatej chrześcijańskiej rodziny, złożyła śluby czystości i nie przyjęła oświadczyn zamożnego pana, za co została skazana na spalenie. Jednak wg podań ogień jej nie tknął, nie wyrzekła się też Jezusa Chrystusa i ostatecznie skazano ją na ścięcie. Zginęła w 304 roku, a więc mając około 13 lat. W ikonografii przedstawiana jest z liściem palmy i barankiem –symbolami czystości  oraz niewinności, czasem także stos.

Zofia Warciak

(na podstawie m.in. U. Janicka-Krzywda, Atrybut Patron Symbol, czyli co o świętych i błogosławionych powinien wiedzieć przewodnik, Kraków 1988.)